...Nikt nie miał wiedzieć...
O tej miłości nikt nie miał wiedzieć...
Nikt nie miał wiedzieć o tym,
że ona Go kochała ponad życie...
Nikt nie miał wiedzieć...
Krzyczała: odejdź!
i się śmiała bardzo głośno...
Ale nie dlatego, że to było śmieszne..
ale po to, by On nie widział jak płacze...
Krzyczała: zostaw mnie samą!
I wciąż się obracała myśląc:
"Nie odchodź, nie zostawiaj mnie.."
Czuła jak brakło jej tchu...
On odchodził, ona się śmiała..
On wciąż się obracał myśląc:
"Wróć mnie, krzyknij, że mnie kochasz..."
Ona jednak już milczała...
O tej miłości nikt nie miał wiedzieć...
Że ona nią oddychała...
Nikt nie miał wiedzieć, że ta miłość była prawdziwa...
Nikt nie miał wiedzieć, że ona była jedyna w ich życiu...
A jednak ktoś wiedział...
A jednak ktoś ją poszarpał...
Obrzucał błotem... Zburzył...
...Nienaruszona... 23/08/2009 12:25:17 [
Powrót]
Skomentuj